Turystyka postindustrialna w badaniach UNIC
Podczas Konferencji Regionalnej Międzynarodowej Unii Geograficznej (IGU) dr Tomasz Napierała z Wydziału Nauk Geograficznych zaprezentował wyniki badań prowadzonych wspólnie z partnerami z sojuszu UNIC – Vukiem Tvrtko Opačiciem z Uniwersytetu w Zagrzebiu (Chorwacja) i Jarkko Saarinenem z Uniwersytetu w Oulu (Finlandia).
Badania dotyczą roli turystyki w miastach i regionach, które przechodzą lub przeszły transformację po zakończeniu działalności tradycyjnego przemysłu. Prezentacja była częścią szerszej inicjatywy badaczy związanych z UNIC, której efektem będzie specjalny numer czasopisma „Turyzm/Tourism” wydawanego przez Uniwersytet Łódzki (przejdź do strony czasopisma).

Dziedzictwo przemysłowe: szansa i ograniczenie
W centrum wspólnych badań geografów z sojuszu UNIC znajduje się pytanie: czy turystyka może pomóc miastom i regionom postindustrialnym rozwijać się po zakończeniu okresu dominacji przemysłu, nie stając się jednocześnie kolejną monokulturą gospodarczą?
Jak mówi dr Tomasz Napierała:
W centrum naszych rozważań znajdują się dwa paradoksy: paradoks dziedzictwa – odnoszący się do negatywnych i pozytywnych stron dziedzictwa przemysłowego – oraz paradoks turystyki, zgodnie z którym słabość ekonomiczna turystyki opartej na dziedzictwie przemysłowym może stać się jej siłą.
Dawne fabryki, kopalnie, osiedla robotnicze czy lokalne tradycje mogą stać się cennym zasobem. Budują tożsamość miejsca, przyciągają odwiedzających, a dzięki rewitalizacji architektura przemysłowa odzyskuje blask i zyskuje nowe funkcje. Jednocześnie jednak ta sama przemysłowa przeszłość bywa źródłem problemów i wyzwań, takich jak:
- gospodarka przez lata uzależniona od jednej dominującej gałęzi przemysłu,
- przywiązanie do dawnych sposobów myślenia,
- trudności we wprowadzaniu zmian czy skutki środowiskowe pozostawione przez przemysł.
Innymi słowy, przeszłość może zarówno pomagać w rozwoju, jak i go utrudniać.

Czy turystyka może zastąpić przemysł?
Turystyka oparta na dziedzictwie przemysłowym nie zastąpi przemysłu i nie jest prostym lekarstwem na kryzys gospodarczy wynikający z jego upadku. Rzadko osiąga skalę ekonomiczną porównywalną z wcześniejszą działalnością przemysłową, ale być może właśnie dlatego może być wartościowa. Zamiast dominować lokalną gospodarkę, może stać się jednym z kilku filarów rozwoju. Dzięki temu wspiera dywersyfikację, nie tworząc kolejnej monokultury gospodarczej.
Ostatecznie dochodzimy do wniosku, że najważniejsze pytanie nie brzmi dziś: „Jak zastąpić przemysł turystyką?”, ale raczej: „Jak wykorzystać turystykę jako jeden z elementów bardziej zróżnicowanej i odpornej gospodarczo przyszłości postindustrialnych miast i regionów?”.

